niedziela, 5 maja 2013

Venita Balsam koloryzujący w żelu nr: 4 Chna

Niedawno odbyło się moje farbowanie Vanitą Chna 4 i jestem po prostu zachwycona, kolor nasycony elegancki i taki rudy - do tego koloryzacja bez utleniacza więc włosy będą zdrowsze. Ale nie chcę zachwalać i zapeszać zobaczymy co będzie po kilku myciach... a zaczęło się tak:
 
W środę zafarbowałam mój ciemny odrost kolorem 8.43 + 8.0 z Vitalitys, kolor wyszedł pięknie jednak z tytułu iż był świeży to odrobine różnił się od włosów po długości które były już nieco spłowiałe. Ponieważ zapuszczam włosy nie chce ich męczyć co miesiąc farbą oxydacyjną postanowiłam użyć czegoś lżejszego.
Wprawdzie miała kupić color toucha 7.43 ale niestety w hurtowni zabrakło właśnie tego koloru, dlatego też kupiłam Venite.  Z Venitą miałam już do czynienia 3 lata temu, i z tego co pamiętam to włosy były jakoś dziwnie obklejone i farba wypłukała się po ok 6 myciach.
Czytając różne opinie doszłam do wniosku że tzw obklejenie nie było winą farby ale jakiegoś kosmetyku który użyłam wcześniej, dlatego postanowiłam dać szanse tej farbie raz jeszcze, i bardzo dobrze bo efekt po farbowaniu jest bardzo dobry, kolor równy i nasycony.

napiszę do was za parę dni...jak się wypłukuje
 xoxo